niedziela, 15 listopada 2009

malec

czyli...-przybornik.Nie ruszam sie bez igly i nitki.Zawsze byl problem gdzie takowa Panne igle schowac.Plastikowe gotowce bezdusznoscia swa mnie strasza,a wiec uszylam w chwilke tenze pomocnik...igly-sa! ,nozyczki-sa!,szpilki-sa!,nici-sa!.
Czyli to co potrzebne bywa,miejsce swoje ma.




 

 
Posted by Picasa

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

male a cieszy-Aga,ktora cos wyslac komentarza z bloga wciaz nie moze

PiLLow pisze...

Śliczny ten malec!!! :)