środa, 30 grudnia 2009

pitaszkowo:)

recyclingowo-czyli z resztki materialu ikeowego(jak widac)wyciela Migdalowa te pitaszki, ktore wyciac mozna bylo:)podszyla surowym lnem-ktory darzy uwielbieniem i prosze-tak oto powstala karmnikowa zgraja , w ilosci sztuk 7:)
Pitaszki sa jak dla Migdalowej-oczywiscie -sliczne:)-o rany samozachwyt moj wlasny mnie powala chacahchacha-i to tyle...chcialam jeszcze napisac, iz powracam ja w poniedzialek.....musicie beze mnie wytrzymac, lub tez i nie-a jesli nie-to lzy lejcie i z tesknoty usychajcie
Sciskam moooocno

 

 

 
Posted by Picasa

11 komentarzy:

Zula pisze...

Świetne ptaszki :)

Kamila pisze...

Proste i pomysłowe!

barbaratoja pisze...

Szybko do poniedziałku czas zleci, tyle ptaszków do podziwiania;-0

cynka pisze...

piękne ptaszki!!! piękne!!!

Brises pisze...

Boskie ptasiorki, a za Migdałową już tęskno...

Anuszka pisze...

A Anuszkowe zielone ptaszoory czekaję, aż Anuszka będzie miała na nie czas :)

Piękne!

ta Magda pisze...

nie tylko migdałowa jest zachwycona ptaszkami, a to o czymś świadczy...

♥ Ania z Zielonego Wzgórza ♥ pisze...

A ja zapraszam do hurtowni wyróżnień, czyli do mnie :))) Nagroda czeka! :)

migdalowomi pisze...

wrocilam wrocilam
i dziekuje Wam baaardzo

Mili pisze...

Świetny pomysł z tymi ptaszkami.

Pozdrawiam noworocznie - Dorota

Marysia pisze...

Kurcze, ale fajowy pomysl z tymi ptaszkami! Uwielbiam ta serie ikeowskich szmatek. Chyba sie beszczelnie zainspiruje :D